https://dreamersland.eu/

Joanna Lessing-Pernak i Sean Sing Fung Yuen

Joanna Lessing-Pernak i Sean Sing Fung Yuen

Sean Sing Fung Yuen

Jestem akupunkturzystą, lekarzem medycyny chińskiej i uzdrowicielem z ponad 15-letnim doświadczeniem.
Podczas festiwalu oferuję sesje akupunktury, stawiania baniek, masażu oraz terapii energetycznej dla uczestników.
Uwielbiam wspierać ludzi w odkrywaniu ich wewnętrznej mocy do samouzdrawiania – poprzez pozytywne afirmacje, medytację i modlitwę.

Joanna Lessing-Pernak 

Nie sądziłam, że nadejdzie taki czas w moim życiu, gdy będę miała ogromną trudność z napisaniem kim jestem. 

Kiedyś wiedziałam – doktor psychologii, adiunkt na uniwersytecie, psychoterapeuta, superwizor psychologii klinicznej dziecka, prezes w spółce z o.o. “Centrum Uważności” hipoterapeuta, laureatka medalu Komisji Edukacji Narodowej i Szeryf Praw Dziecka UNISEF, autorka mocno cenzurowanych przez paradygmat naukowy monografii i artykułów, przy okazji w cieniu nauczycielka jogi, mama 2 prawie dorosłych córek, opiekunka 4 koni, 2 kotów i psa, potrójna amazonka.

Teraz tak mi się zmieniły poglądy, że mam wątpliwość czy chcę się przedstawiać tymi ograniczonymi zewnętrznymi osiągnięciami? Czy to jest jakakolwiek prawda o mnie. 

Mój prawdziwy sukces to głęboka odważna podróż wewnętrzna, w którym nie ma certyfikatów ani dyplomów. 

Za moje pseudo osiągnięcia w patriarchalnym świecie zewnętrznym zapłaciłam złośliwym rakiem piersi, który był moim Mistrzem, moim Guru i przewodnikiem do prawdziwego życia. Wstąpiłam do prawdziwej akademii cudów – uzdrawiania ciała, umysłu i duszy. To była twarda szkoła, w której umarłam i zmartwychwstałam. Podjęłam kilka ważnych decyzji. Po pierwsze przeżyć fizycznie a po drugie zacząć żyć jako kobieta – odzyskać kobiecą moc. Pozwolić sobie doświadczać przyjemności, błogości, radości, ekstazy, zamiast tkwić w kieracie powinności i presji.

W sumie mało o sobie wiem – dopiero nieśmiało się wyłaniam z tej burki doktoratu i innych reżimowych etykiet i szuflad. 

Mam 53 lata i moje życie dopiero się zaczęło na nowo. Jestem jak motyl, który wynurza się z kokonu. Czekam w słońcu na wysuszenie skrzydeł. Wiem, że jestem rdzenna, dzika, radykalna, bezkompromisowa, nieugięta, autentyczna, prawdziwa i wolna. Czuję się świadomą ambasadorką Matki Ziemi, kapłanką i boginią zarazem – przy ołtarzu mojego życia, studentką komunikacji międzygatunkowej, adjutorem akceleracji rozwoju czyli zawodowym pomagaczem w transformacji własnej i innych. 

W normalnym świecie z moich marzeń wchodziłabym w rolę starszyzny plemiennej i służyła  plemieniu swoim doświadczeniem i wyrastającą z niego miłością i mądrością.

Newsletter